Drugie Śniadanie do szkoły – pudełkowo i smacznie.

Jest wokół mnie ostatnio sporo rodziców dzieci z pierwszej klasy (siedmiolatków), którzy są przerażeni faktem, iż ich pociechy idą do szkoły. Co ciekawe, wcale nie stresują ich relacje z innymi dziećmi, ani to jak wejdą w nowy system. To chyba podświadomie każdy rodzic czuje, że ich maluch świetnie sobie da radę. Przerażone są mamy, które nie maja pojęcia co szykować jako drugie śniadanie. Co dać do szkoły w śniadaniówkę?

Obojętnie co, ważne, że razem.

Jakież było moje zaskoczenie, że to naprawdę stresuje kochane mamusie. Bo są pytania:

-czy zechce zjeść?

-czy nie za dużo?

-czy nie za mało?

-czy będzie smaczne?

Odpowiedzi rodzice szukają w internecie. A ja robiłam inaczej. Nie wiem czy dobrze czy źle ale wiem, że skutecznie. Prosiłam mojego chłopca o pomoc w przygotowaniu pudełka do szkoły. Na początku robiliśmy to dzień wcześniej wieczorem, żeby był spokój. Potem, w miarę jak dochodziło do wprawy przenosiliśmy ten rytuał na poranek. Podsuwałam pomysły a syn je rozwijał i/lub modyfikował.

Dawało to szansę, że dziecko zabierze do szkoły dokładnie to, co ma szanse zjeść.

 

Dlaczego nie dawałam sałatki do szkoły?

Sama do pracy zabieram posiłki w różnej konsystencji. Pasty, sałatki, całe owoce, musy, zielone koktajle. Ale dziecko w klasach 1-3 w szkole podstawowej, w każdym razie mój syn, miewa dość mocno ograniczone jeszcze zdolności manualne. Oczyma wyobraźni widziałam jak sałatka prosto z pudełka ląduje między zeszytami w tornistrze rozsypana z lądowaniem w bucie od WF-u. Drugie śniadanie w tej formie to niezbyt dobry pomysł. Nieporadność w tym wieku bywa niewyobrażalna. Trudno się dziwić. Młodzian ma do ogarnięcia tyle nowych rzeczy na raz. Nie chciałam mu dokładać jeszcze pilnowania, aby pudełko z jedzeniem było szczelnie zamknięte. No i pomidor – nigdy w życiu małemu dziecku nie dałabym do szkoły pomidora. No chyba, że maleńki koktailowy w pudełeczku – taki na raz.

A więc co dać na drugie śniadanie do szkoły?

Nie wiem 🙂 Każde dziecko jest inne, każde ma własne „ulubieństwa”. Wracam pamięcią dl klas 1-3 szkoły podstawowej: Pamiętam, że  mój syn lubił dostać na drugie śniadanie do szkoły pokrojone w paski marchewki, wymiennie z paskami selera naciowego. Nawet gdyby się wysypały, nie byłoby ryzyka, że coś się zabrudzi. Do tego kanapas zawsze z czymś zielonym plus np. ser lub szynka. Super była SP nr 5 w Poznaniu na Wildzie, ponieważ nauczyciele nauczania początkowego bardzo pilnowali, aby dzieci przynosiły do szkoły wodę. Gdy któreś z dzieci nie miało, rodzice mieli przypominajki w postaci wpisów 🙂

Pamiętam, że ulubionym pudełeczkiem były orzechy włoskie z rodzynkami w jednej przgródce, mała kanapka (trójkątna lub kółeczko wycięte szklanką z chleba z ziarnami) w drugiej przegródce i do tego banan lub jabłko.

Jabłko było dla nas na początku sporym kłopotem i wyzwaniem. Bo cóż może taki maluch? Kupisz piękne wielkie i pachnące. I co? Mała buzia ma to zjeść na krótkiej przerwie? nie ma szans. I co wtedy?

Wtedy po powrocie do domu wszystko z tornistra było „jabłkowe”. Jabłkowa książka, jabłkowe ćwiczenia, strój na WF też jabłkowy. A na dnie tornistra jabłkowa papka. Od pewnego momentu zaczęliśmy kupować maleńkie jabłuszka, które były zabierane w pudełko już pokrojone na ćwiartki. Bez ryzyka zostawienia ogryzki:) Mała rzecz a cieszyła. Drobiazg, a spowodował, że syn chętniej brał do szkoły owoc.

 

Drugie śniadanie nie jest pierwszym.

Po głosach znajomych postanowiłam wrzucić czasem na INSTAGRAM  jakąś małą podpowiedź co można takiemu maluszkowi dać do pudełka do szkoły. ALE!!!

Nie zdarzyło mi się wypuścić syna do szkoły bez pierwszego śniadania. Gdy przychodzi godzina 8.00 rano a dziecko siada w ławce, powinno moim zdaniem myśleć o czym będzie lekcja a nie: kiedy wreszcie będzie przerwa i coś zjem. Pierwsze śniadanie to rzecz święta od momentu narodzin aż do śmierci każdego człowieka! Wszyscy mądrzy tego świata tak uważają a ja nie mam powodu im nie wierzyć.

 

A koleżanki mają w szkole słodycze

To temat, który poruszę na cały artykuł. Ja nie odpuściłam. Temat wzięłam sobie na tyle do serca, że zrobiłam w szkole pogadankę dla rodziców na temat zdrowego drugiego śniadania do szkoły. Każda szkoła, każde środowisko tworzy swoje własne „mody”. Ode mnie – rodzica zależy co będzie modne w szkole mojego dziecka. Każdy z nas z osobna ma na to wpływ. To bardziej proste niż nam się wydaje.

 

Zamień stresy na zabawę 🙂

Tato! Włącz się w zabawę. Fajnie, jeśli razem z dzieckiem szykujemy drugie śniadanie na dzień następny. Z mamą dziecko szykuje śniadanie dla siebie i taty. Z tatą szykuje śniadanie dla siebie i mamy. Dobra zabawa podstawą każdej efektywnej nauki. W tym przypadku nauki nabierania zdrowych nawyków: jedzenie, empatia i troska i drugiego człowieka. I trzeciego i czwartego.

Moje sposoby pewnie Tobie zupełnie się nie sprawdzą, bo być może masz w domu małego oportunistę, który nienawidzi kuchni a może jest milion innych powodów dla których będziesz się stresować szykując śniadanie do szkoły. Napisz o nich. Zanim wypracowaliśmy system idealny dla nas testowaliśmy całą paletę systemów które nam się nie sprawdziły. Może się okazać, że jeden z nich będzie idealny dla Was 🙂

 

Posts created 15

2 thoughts on “Drugie Śniadanie do szkoły – pudełkowo i smacznie.

  1. Pamiętam jak rodzice w przedszkolu pakowali mi drugie śniadanie do plecaka, to była wtedy norma mnie osobiście w tym temacie rozleniwiło przedszkole, bo nie musiałam mysleć o jedzeniu. Teraz kiedy córka poszła do szkoły najgorsze jest zrobienie śniadaniówki, żeby zjadła i smakowało, no i wystarczyło do obiadu.

  2. Ach, aż zgłodniałam 🙂 Podoba mi się Twoje praktyczne podejście. Sałatka, pomidor, duże jabłko to rzeczywiście nie są dobre pomysły, choć to wszystko brzmi apetycznie – lepiej jednak zjeść takie pyszności w domu, nie na przerwie w szkole 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top
Visit Us On FacebookVisit Us On Instagram