Przeziębienie a dieta.

Syn dostał pierwsze objawy dolegliwości zwanej przeziębienie. Silny ból głowy, ogólne osłabienie i temperatura 37,3. Do tego brak apetytu. I już w tym momencie warto podkreślić, że obserwacja siebie to podstawa wszystkiego. Bywają dzieci niejadki u których brak apetytu nie jest absolutnie niczego objawem. U mojego syna jednak, który dla posiłku jest w stanie wiele poświęcić, brak apetytu może oznaczać tylko jedno – idzie choroba. Zdarza się to tak rzadko, że nie mamy w domu nawet leków na zbicie temperatury. Bycie morsem jednak pomaga przetrwać zimę w zdrowiu i ogólnie dobrym samopoczuciu.

Jak zdrowieje mój syn? W jeden dzień:) 

 Brak apetytu. Dlaczego?

Osłabiony organizm musi poświęcić dużo energii na walkę z infekcją. Broni się przed dodatkowym obciążeniem ze strony układu pokarmowego. Sam reaguje wywołując brak łaknienia. Nasze organizmy są doskonałą maszyną, która często sama potrafi się naprawić jeśli się jej nie przeszkadza. Nie możemy jednak zapomnieć, że organizm w chorobie również potrzebuje dostarczania odpowiedniej ilości kalorii, aby mógł skutecznie poradzić sobie w walce z intruzem. Jak zatem jeść, aby się nie obciążać?

 

Jakie posiłki w przeziębieniu?

Dieta powinna wspomagać organizm w walce a chorobą i dlatego musimy zadbać o dostarczenie odpowiedniej ilości składników, których potrzebujemy do regeneracji. Przede wszystkim posiłki powinny być lekkostrawne.

Unikamy jak ognia potraw ciężkich, smażonych, mięsnych, z dużą zawartością glutenu i surowego mleka.

Produkt na którym warto się skupić to dynia. Ze względu na ogromną ilość karotenoidów wspomaga odporność jako prekursory wit. A. Ma kwas foliowy i dużą ilość wody co jest niezwykle ważne aby uchronić przegrzany organizm przed odwodnieniem. Równie dobrym produktem jest marchew – lekkostrawna, działa antagonistycznie na bakterie gnilne. Ugotowana marchew jak i dynia dzięki swojej strukturze i konsystencji nie podrażniają dodatkowo gardła, które już często jest zaatakowane przez infekcję.  Przechodzą „aksamitnie” przez przełyk.

Oba te produkty mają mało białka, tłuszczu co jest istotne aby nie obciążać układu pokarmowego. Krem dyniowo-marchewkowy sprawdzi się idealnie.

Czosnek i cebula – królowe w zwalczaniu przeziębień. Allicyna zawarta w czosnku działa zabójczo na drobnoustroje chorobotwórcze. Inulina regeneruje florę bakteryjną jelit. Cebula zaś (gotowana) sprzyja w leczeniu kaszlu. Nie ma potrzeby stosowania cebuli kiedy nie ma objawów kaszlu.

Ziemniaki – Zawarty w nich potas i sód są niezwykle ważne w równowadze elektrolitowej w organizmie zaatakowanym przez wysoką temperaturę.

Miód lipowy, gryczany – wspomaga walkę w nieżytach górnych dróg oddechowych, w gorączce, kaszlu.

Kurkuma, imbir, cynamon, kozieradka to przyprawy niezbędne w leczeniu przeziębień. Kurkuma kojarzy nam się wyłącznie z barwnikiem a jest przecież produktem, który ma silne właściwości przeciwzapalne. Inne jej właściwości nie są istotne w leczeniu przeziębień, jednak napomknę tylko, że warto ją spożywać chcąc przedłużyć sobie młodość:) Imbir –  Antybakteryjny, przeciwwirusowy, przeciwzapalny. Dlaczego jest niedoceniany? Nie wiem. Ludzie chorzy sięgają po herbatkę z cytrynką która pomaga jak umarłemu kadzidło a zapominają jak bardzo imbir załatwia sprawę.

Czego unikać w przeziębieniu?

Jeśli mówimy o posiłkach, unikamy w tym momencie świeżych surowych warzyw i owoców. Wszystkie produkty bogate w witaminę C ważne są w preferencyjnych działaniach, ale absolutnie nie pomogą w organizmie, który już został zaatakowany.

Niezalecane są soki owocowe, produkty mleczne, zwłaszcza słodkie jogurty, zimne napoje, słodycze i wcześniej wspomniane potrawy smażone, ciężkostrawne. Nie zmuszajmy naszych jelit do ciężkiej pracy – Niech organizm skupi się na walce z temperaturą i z intruzami.

Witamina C w chorobie

Mitem jest, że witamina C pomaga zwalczyć przeziębienie. Kwas askorbinowy jest niezbędny w produkcji kolagenu, jest konieczny do wchłaniania żelaza i innych procesach biochemicznych. W 2007 roku badania naukowe jednak obaliły mit z lat 70-tych ubiegłego stulecia, który mówił o udziale witaminy C w leczeniu przeziębień. Wnioski jakie zostały wyciągnięte z badań wykazują, że witamina C wspomaga układ odpornościowy a suplementowana zapobiega zachorowaniom na infekcje aż o 50%  jedynie u sportowców trenujący wyczynowo sporty wytrzymałościowe.  U osób o średniej aktywności fizycznej ani nie skraca czasu powrotu do zdrowia ani nie zapobiega zachorowaniom, ani tym bardziej nie leczy grypy.  Źródło – „Canadian Medical Association Journal”.

 

Przegrzanie organizmu w chorobie

 

Metody naszych babć – gorąca kąpiel, gruba pierzynka, mocno ogrzewany pokój to sposób na wyjście z choroby. Nasze morsowe doświadczenia pokazują jednak coś zupełnie innego co potwierdza nauka. Pot ma za zadanie obniżanie temperatury ciała. Jest bardzo potrzebny podczas uprawiania sportu, upalnych dni. W trakcie choroby jednak kiedy organizm jest rozgrzany podwyższoną temperaturą, dodatkowe rozgrzewanie ciała tylko po to aby później schłodzić je wydzielającym potem jest totalnym błędem.

Dużo prościej jest otworzyć okno :).

Nawet nie chodzi tu wyłącznie o temperaturę, bo musimy pamiętać, że każdy organizm ma inny próg komfortu. W przeziębieniu jednak istotne jest odpowiednia wilgotność w pomieszczeniu i cyrkulacja powietrza. Dlatego też w pomieszczeniu gdzie przebywa osoba powracająca do zdrowia istotne jest ostre wietrzenie ok 4 razy dziennie. Do tego wystarczy ciepły dres i koc.

Pamiętamy jednocześnie, że SEN dobry na wszystko. Podczas snu organizm ma szansę skupić się na walce z intruzem. Najgorsze co możemy zrobić to kupić w aptece całe kilogramy leków i pójść do pracy licząc, że JAKOŚ to będzie. Nie będzie jeśli nie pozwolisz organizmowi zadziałać.

W następnym artykule poruszę temat żywienia zimą, które pomaga unikać chorób i wspomaga odporność.

Chcesz poznać mój przepis na naturalną zimową obronę przed chorobą? Mikstura kilku składników w odpowiednich proporcjach podniesie Twoją odporność i pomoże przetrwać zimę.  Zasubskrybuj mojego bloga a otrzymasz przepis 🙂

Tymczasem zdrowia życzę 🙂

 

 

 

 

 

Posts created 15

9 thoughts on “Przeziębienie a dieta.

    1. moje podejście z praktyki. Przeziębiona byłam ostatni raz 10 lat temu a dziecko stawiam na nogi w 1-2 dni a i tak zdarza mu się to raz na 2-3 lata.

  1. Wchodzę sobie na forum, a tu taki ciekawy wątek. Fajne macie podejście do niektórych spraw. Jak dobrze, że ludzie są tak różnorodni, w przeciwnym razie umarlibyśmy z nudów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Related Posts

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top
Visit Us On FacebookVisit Us On Instagram