Cześć Kochani!
Witam Was serdecznie w kolejnym „Z życia wziętym Czwartku”! Dziś mam dla Was porcję inspiracji prosto z mojego gabinetu i kilka ciekawostek.
Nietypowe Święta i Zdrowa Waga
A wiecie, że dziś obchodzimy dwa ciekawe, nietypowe święta? Pierwsze to Dzień Zdrowej Wagi Kobiet. To doskonała okazja, by zastanowić się, jak bardzo zmieniło się nasze postrzeganie idealnej sylwetki. Pamiętajcie, że 5 kg nadwagi to już sygnał, a przy 10-15 kg („jestem pulchna”, „przy kości”) warto już poważnie przyjrzeć się swojemu zdrowiu. Prosty wskaźnik? Jeśli Twoja waga przekracza wartość: wzrost (w cm) minus 100, to czas na refleksję. Moja kicia, Ragdoll, choć wygląda na ogromną (taka uroda rasy!), ma zdrową wagę dla siebie – i o to chodzi!
Drugie święto to Dzień Pikantnych Potraw. Czy lubicie ostre smaki? W niektórych kulturach pikantne jedzenie jest normą, nawet dla małych dzieci! Ma to swoje uzasadnienie – ostre przyprawy często działają antybakteryjnie, co jest kluczowe w gorącym klimacie. Fascynujące, prawda?
Gabinetowa Historia Angeliki: Siła Wdzięczności i Sukcesów na Keto
Przejdźmy jednak do sedna dzisiejszego spotkania – historii Angeliki. To opowieść, która doskonale ilustruje, jak kluczowe w procesie odchudzania, zwłaszcza na diecie keto, są wdzięczność i dostrzeganie małych sukcesów.
Angelika zgłosiła się do mnie z silną insulinoopornością i kilkunastoma kilogramami do zrzucenia. Po pierwszej konsultacji wyszła pełna energii i zaleceń. Niestety, po miesiącu wróciła ze spuszczoną głową, mówiąc: „Pani Aniu, rezygnuję. Keto nie jest dla mnie. Ludzie dziwnie na mnie patrzą, nie mam żadnych sukcesów.”
Wiecie, jak często słyszę: „Pani Aniu, przekładam wizytę, bo nie mam sukcesów”? Kochani, to właśnie wtedy, gdy pojawiają się trudności, dietetyk jest najbardziej potrzebny! Jeśli macie same sukcesy, to świetnie sobie radzicie!
Wytłumaczyłam Angelice, gdzie leży problem – a kluczem okazała się psychodietetyka. Jej poczucie porażki wynikało z tego, że nie dostrzegała swoich małych, codziennych zwycięstw. Na pierwszej wizycie zaleciłam jej spisywanie codziennie wdzięczności i sukcesów. Po jej kryzysie ponowiłam to zalecenie, z jednym dodatkiem: codziennie miała mi wysyłać listę swoich 3 sukcesów związanych z odżywianiem.
I co się stało? Dziś Angelika jest moją kolejną gabinetową historią pełnego sukcesu! Zrozumiała, że sukces to nie tylko spadek kilogramów na wadze, ale także:
Utrzymanie suplementacji.
Ograniczenie słodyczy (nawet jeśli zdarzy się potknięcie).
Policzenie i utrzymanie odpowiedniej ilości białka.
Wypicie odpowiedniej ilości wody.
Każdy mały krok w dobrym kierunku to sukces! Ważne jest, by je zauważać i doceniać.
Mój Keto Eksperyment: CGM i CKM na Żywo!
A skoro mowa o śledzeniu postępów i danych – od wczoraj noszę na sobie dwa ciekawe urządzenia:
System ciągłego monitorowania glikemii (CGM) – FreeStyle Libre.
System ciągłego monitorowania ketonów (CKM) – SiBio CKM.

Tak wyglądała aplikacja sensora SiBio CKM – prosta i bezbolesna! Włókno węglowe jest bardzo delikatne.
Przez najbliższe dwa tygodnie będę się z Wami codziennie dzielić moimi odczytami glukozy i ketonów. Zobaczymy, jak mój organizm reaguje na różne sytuacje.
Oto moje dzisiejsze poranne pomiary (z historią 12-godzinną, bo systemy założyłam wczoraj):
Poziom ketonów (CKM SiBio, godz. 4:50 rano): 0.4 mmol/L. To normalny poziom o tej porze, najwyższy jest zwykle 2-3 godziny po ostatnim posiłku, czyli u mnie około 20:00.

Poziom glukozy (CGM FreeStyle Libre, godz. 4:56 rano): 81 mg/dL.

Bądźcie ze mną na bieżąco!
Podsumowanie
Pamiętajcie, Kochani – zapisujcie swoje sukcesy! Nawet te najmniejsze. To one budują motywację i prowadzą do wielkich zmian. Nie zniechęcajcie się chwilowymi trudnościami. Jesteście silniejsi, niż myślicie!
Dziękuję, że jesteście!
Lecimy w zdrowiu #DoSetki!
Ania



















