Cześć Kochani!
Witam Was w kolejny Postny Piątek z moim cyklem „Gadanko na Śniadanko”! Dziś mam dla Was specjalne zaproszenie: poniejedz dzisiaj ze mną! Tak, dobrze słyszycie. Zamiast wspólnego posiłku, proponuję Wam coś, co może przynieść niesamowite korzyści dla naszego zdrowia i samopoczucia – wspólny, 24-godzinny post.
Edukacja to Klucz – Nawet o Poście!
Zanim jednak przejdziemy do sedna, mała ciekawostka. Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Edukacji oraz Dzień Wiedzy na Temat Zespołu Möbiusa. Przyznam Wam się, że sama musiałam się doedukować, czym jest Zespół Möbiusa – to rzadka choroba neurologiczna, która m.in. uniemożliwia wyrażanie emocji poprzez mimikę twarzy. Nie można się uśmiechać, marszczyć brwi… To uświadomiło mi, jak wiele rzeczy bierzemy za pewnik. (A propos stałej mimiki, skojarzył mi się pewien polityk, Premier Pawlak – on zawsze był taki „konstans”, prawda? 😉).
Edukacja jest ważna w każdej dziedzinie, również w kontekście naszego zdrowia i odżywiania, a w szczególności, gdy mowa o poście przerywanym.
Dlaczego Warto „Poniejadać” Razem ze Mną?
Właśnie! Poniejedz dzisiaj ze mną – to hasło naszego Postnego Piątku. Planuję dziś 24-godzinny post i serdecznie zapraszam Was do dołączenia. A może macie ochotę na dłuższy post? 36 godzin? A może nawet 48? Dajcie znać w komentarzach, na jaki czas się decydujecie!
Wielu moich pacjentów, zwłaszcza na początku swojej przygody z dietą ketogeniczną, próbowało postów. I wiecie co? Gdy pytam ich, jak się wtedy czuli, na ich twarzach pojawia się uśmiech. Mówią:
-
„Czułem/am się lekko.”
-
„To było takie uwalniające.”
-
„Super się czułem/am!”
-
„To nie było łatwe, ale wartościowe.”
A potem, gdy pytam, dlaczego przestali regularnie pościć, często pada odpowiedź: „W sumie to nie wiem…”. Czasem coś staje na drodze, waga się zatrzymuje, pojawiają się jakieś dolegliwości jelitowe, a myśl o poście jako rozwiązaniu gdzieś umyka.
Nie Bój Się Postu!
Słyszę to często: obawy przed postem, strach przed głodem, brakiem energii. Ale prawda jest taka, że nasz organizm jest do tego fantastycznie przystosowany, a korzyści płynące z regularnych postów są ogromne – od wsparcia autofagii (procesu „sprzątania” komórkowego), przez poprawę wrażliwości insulinowej, po wsparcie zdrowia jelit i jasności umysłu.
Nawet mój kotek (który właśnie postanowił dołączyć do nagrania i zostawić trochę sierści na pamiątkę!) instynktownie czasem pości. A jeśli myślicie, że post jest tylko dla „zwyczajnych” ludzi, to powiem Wam, że nawet sportowcy, jak Łukasz Adamczyk, który przygotowuje się do biegu na 611 km i potrzebuje ogromnych ilości energii, regularnie stosuje posty!
Twoja Kolej – Dołącz lub Podziel Się Obawami
Dlatego dzisiaj, w ten Postny Piątek, zachęcam Was: poniejedz ze mną. Jeśli nigdy nie próbowaliście lub robicie to rzadko, a coś Was hamuje – napiszcie w komentarzu, jakie macie obawy. Czego się boicie, wchodząc na post? Postaram się odpowiedzieć na Wasze pytania w przyszłym tygodniu.
Pamiętajcie, post to nie kara, a potężne narzędzie wspierające nasze zdrowie. Daje naszemu układowi pokarmowemu odpocząć, pozwala organizmowi na regenerację i może być kluczowym elementem zdrowego stylu życia, szczególnie na diecie keto.
Czekam na Wasze komentarze! A tymczasem, lecimy w zdrowiu do setki! I pamiętajcie – nie bójcie się postu!
Dobrze, że jesteś!
Wasza Ania Pacholak



















